projektowanie stron Toruń

Najświeższe:

Ratujemy zalany telefon

W życiu zdarzają się różne sytuacje, a niektóre dotyczą nieszczęśliwych przypadków z naszymi urządzeniami w roli głównej. Najczęściej są to telefony komórkowe, które mamy zwyczaj nosić w dłoni, a także kłaść blisko siebie gdziekolwiek byśmy nie byli. Niektóre osoby ze swoimi telefonami prawie się nie rozstają, dlatego też potrafią używać je wszędzie. Używają ich w wannie, siedząc na sedesie i w wielu innych sytuacjach, gdzie generalnie powinniśmy odpuścić sobie wykonywane połączeń, sprawdzanie portal społecznościowych czy poczty.  Przysłowie mówi Polak mądry po szkodzie. W tym przypadku sprawdza się znakomicie chociaż nawet po szkodzie wiele osób wraca do swoich dawnych przyzwyczajeń twierdząc, że teraz uważają bardziej. Niemniej zalany telefon, który wpadł nam do naczynia z cieczą, tudzież został przez nieuwagę oblany jakimś napojem wymaga naszej szybkiej reakcji. Czy da się go uratować bez konieczności interwencji serwisu? Jest kilka sprawdzonych sposobów, aczkolwiek nie w każdym przypadku może skończyć się sukcesem.

Domowe sposoby

Przede wszystkim telefon powinien być natychmiast wytarty z zewnątrz. Następnie otwieramy go i wyjmujemy to, co można wyjąć, czyli baterię, kartę sim i kartę pamięci. W przypadku telefonów, których bateria jest niedostępna wyjmujemy wszystko co zostało wymienione wcześniej oczywiście bez baterii. Następnie delikatnie wycieramy telefon wewnątrz i wybieramy jeden ze sposobów. Jednym z nich jest włożenie telefonu do pojemnika z ryżem. Ryż ma właściwości wyciągające wilgoć, ale trzeba przetrzymać w nim telefon przynajmniej 12 godzin w zależności od stopnia zalania. Następnym sposobem jest przemycie telefonu spirytusem, który rozcięcza np. wodę i daje jej możliwość szybszego odparowania. Później położyć aparat w miejscu gdzie jest ciepło, ale nie narażać go na zbyt wysoką temperaturę. Idealne prawdopodobnie okazują się także ziarna chia, które podobnie jak ryż, ale z większą skutecznością wyciągają wilgoć z tego rodzaju urządzeń. Oczywiście telefon powinien być w owych ziarenkach, że tak przekornie napiszemy ,,utopiony’’ i podobnie jak w przypadku ryżu spędzić w nich przynajmniej 12 godzin bez włączania.

Nie ma gwarancji, ale warto próbować

Oczywiście każde zalanie telefonu i ratowanie go domowymi sposobami daje nadzieję. Niemniej musimy zostawić sobie choć mały procent świadomości, że to może nie wystarczyć. Wszystko zależy od tego jaki telefon posiadamy, jaką cieczą został zalany, czy wpadł do cieczy cały czy może został nią oblany, jaka powierzchnia wyświetlacza została uszkodzona itp. Jak widać wiele czynników ma wpływ na sukcesywność, ale warto próbować. Jak wiadomo tylko nieliczni mają serwis pod nosem, dlatego każda logiczna czynność może przynieść oczekiwane rezultaty. Jeśli się nie uda oznacza to, iż zalanie było na tyle intensywne, że telefon koniecznie mus trafić w ręce specjalisty od takich uszkodzeń. Co ważne musimy pamiętać, aby zalanego telefonu nigdy nie podłączać do ładowarki.