Najświeższe:

Agencja social media

Biuro wirtualne

julian

julian

Stop Quadom

Już co raz więcej osób protestuje przeciwko nielegalnym wyścigom, jakie sobie urządzają miłośnicy off roadu. Co raz więcej quadów oraz terenówek, wbrew przepisom ochrony środowiska, przeciwpożarowym i innym regulującym poruszanie się i przebywanie w lasach, i terenach zielonych urządzają sobie rajdy, powodując przede wszystkim zagrożenie dla osób, które w tym czasie przebywają na terenie tych ?wyścigów? i pokazówek, ale również dla naturalnego środowiska. Przeciw tym praktykom coraz słychać co raz głośniejszy protest różnych środowisk, którym zależy na ochronie środowiska naturalnego. Niestety uczestnicy takich rajdów czują się bezkarni. Na quadach oraz samochodach terenowych nie ma żadnych oznaczeń mogących ich zidentyfikować, a nawet gdyby były, to szybko zostały by pokryte przez błoto, co uniemożliwi skutecznie identyfikację. Ponadto założenie kasku na głowę powoduje brak możliwości identyfikacji uczestników takich rajdów, wyścigów off roadowych. Oczywiście ekolodzy nie protestują przeciw quadom czy rajdom terenowym, ale warunek jaki muszą spełnić ich uczestnicy jest prosty, musza się poruszać po trasach wyznaczonych, a nie tak jak jest to najczęściej na dziko, gdzie tylko popadnie. Można się zastanawiać, czy jest skuteczne lekarstwo na głupotę ludzi poruszających się na quadach po polskich lasach, łąkach i moczarach? Nawet wysokość kar nie przestraszy ich, jeśli nie będą oni złapani na gorącym uczynku. Oni sami czują się bezkarni, umieszczają nawet na youtubie filmiki ze swoimi wyczynami, ale nie można ich tak naprawdę zidentyfikować. Niektórzy miłośnicy off-roadu uważają, ze poruszanie się quadów po lasach nie szkodzi bardziej środowisku niż maszyny, które pracują w lasach wycinając drzewa. Zapominają jednak, ze te maszyny wjeżdżają w celu realizacji działań związanych z gospodarką leśną, owszem są one źródłem hałasu, jednak nie zagrażają one ani środowisku naturalnemu, ani też postronnym ludziom, którzy po lasach pragną spacerować i cieszyć się otaczającym pięknem.

Quady, a ekologia

Quady staÅ‚y siÄ™ bardzo popularne. Na ich popularność na pewno wpÅ‚ywa ich niska cena, a ponadto może jeździć nim każdy, nawet mÅ‚odzi ludzie. Niestety jest co raz wiÄ™ksza liczba użytkowników tych czterokoÅ‚owców, która uwielbia jazdÄ™ po bezdrożach. O ile jeździ po bezdrożach przygotowanych pod takie rajdy, to nie ma problemu, ale gorzej, jeÅ›li użytkownicy quadów rozjeżdżajÄ… lasy, wydmy czy nawet waÅ‚y przeciw powodziowe. MiÅ‚oÅ›nicy quadów chcÄ…c propagować swój sport urzÄ…dzili we WÅ‚adysÅ‚awowie dziki rajd, którego uczestnicy mieli dotrzeć w ciÄ…gu tygodnia z WÅ‚adysÅ‚awowa do Zakopanego na GubałówkÄ™. OczywiÅ›cie rajd nie miaÅ‚ siÄ™ odbywać drogami publicznymi, ale polnymi drogami, przez lasy oraz łąki. Ekolodzy oraz część użytkowników quadów protestowali przeciwko temu rajdowi. Ekolodzy zwrócili siÄ™ do Komendanta Głównego Policji nadinsp. DziaÅ‚oszyÅ„skiego, oraz Dyrektora Generalnego Lasów PaÅ„stwowych o dziaÅ‚ania, które zapewniÄ… przestrzeganie prawa przez uczestników rajdu quadów. Część Å›rodowiska użytkowników quadów uważa, że takie kontrowersyjne dziaÅ‚ania nielicznej grupy mogÄ… zaszkodzić caÅ‚emu Å›rodowisku miÅ‚oÅ›ników tych popularnych czterokoÅ‚owców. Niestety rozumowanie organizatorów rajdu, którzy twierdzÄ…, że fakt, iż rzadko tylko bÄ™dÄ… wyjeżdżać na drogi publiczne i poruszać siÄ™ głównie bezdrożami Å›wiadczy tylko o jego głębokiej ignorancji. Również poruszanie siÄ™ po łąkach oraz bezdrożach wymaga zgody wÅ‚aÅ›ciciela, a ponadto taki uczestnicy takiego rajdu mogÄ… dokonać szkód w miejscach prawnie chronionych. DziaÅ‚acze ekologiczni wskazujÄ…, że dopuszczenie do organizacji tego rajdu, bÄ™dzie policzkiem dla polskiej praworzÄ…dnoÅ›ci, pokazaniem, ze nie trzeba siÄ™ przejmować obowiÄ…zujÄ…cymi przepisami, tylko dla tego, że uczestnicy bÄ™dÄ… siÄ™ poruszać poza drogami publicznymi. Niestety mimo wszelkich protestów i kontrowersji rajd odbyÅ‚ siÄ™, a smaczku dodaje fakt, że jego organizator nie chciaÅ‚ udostÄ™pnić ani jego trasy, ani również informacji na temat jego uczestników. Ze swojej strony Policja doÅ‚ożyÅ‚a staraÅ„, by nie dochodziÅ‚o do naruszeÅ„ prawa przez uczestników rajdu.  

Protesty przeciw eksploatacji ropy spod Arktyki.

Kolejny raz ekolodzy z radykalnej grupy Greenpeace, próbowali przeciwstawić się próbom wydobywania ropy naftowej, przez rosyjskie przedsiębiorstwa naftowe spod dna na morzu Barentsa. W Rotterdamie, zatrzymano 30 osób, które blokowały port nie pozwalając na wpłynięcie rosyjskiego statku zbiornikowca ?Michaił Ulianow?. Według Greenpeace w akcji brało udział około 80 aktywistów grupy, w tym pięciu Polaków. Nie mogło również zabraknąć Tomasza Dziemiańczuka, który już spędził w rosyjskim areszcie dwa miesiące, za protesty na morzu Barentsa. Jak wskazują ekolodzy wydobywanie ropy naftowej na Arktyce może spowodować katastrofę ekologiczną. Urządzenia, które są używane do odwiertów nie są najnowszych generacji ich zabezpieczenie nie jest dostateczne, a więc może się zdarzyć katastrofa, przy której wyciek ropy, do którego doszło na terenie Zatoki Meksykańskiej to byłaby pestka. Dzień uruchomienia wydobycia ropy na morzu Barentsa do którego doszło pod koniec grudnia zeszłego roku został okrzyknięty czarnym dniem dla Arktyki. Działacze Greenpeace chcą całkowitego zakazu eksploatowania złóż ropy naftowej oraz gazu, które znajdują się pod lodami Arktyki. Aktywiści w ramach protestu wywiesili na burcie zbiornikowca napis ?No Arctic Oil?, a także wpływali pomiędzy burtę statku oraz nadbrzeże, uniemożliwiając przycumowanie statku. Obecne zatrzymania nie były tak drastyczne, jak na te z zeszłego roku dokonane przez rosyjskie służby specjalne, kiedy to statek został aresztowany, sami aktywiści Greenpeace zostali zatrzymani i zostały im przedstawione ciężkie zarzuty piractwa, za które groziły długie lata więzienia. Na szczęście pod wpływem opinii publicznej zarzuty zostały złagodzone i cała załoga po wpłaceniu kaucji została zwolniona po dwóch miesiącach przebywania w złych warunkach w areszcie do domu. Obecne działania działaczy z Greenpeace, pokazują, że aresztowania dokonane przez Rosjan, a także widmo długoletniego więzienia nie ich nie przestraszy. Dobro naturalnego środowiska jest dla nich najważniejsze i przekłada się również na dobro każdego człowieka.

Jak to z Rospudą bywało?

Rospuda, piękna kraina niedaleko Augustowa, pełna rzadkich gatunków roślin i zwierząt. To tu miała być przeprowadzona obwodnica Augustowa. To tutaj również odbywały się liczne protesty ekologów, popieranych przez niektóre niezależne media. Obecnie w Dolinie Rospudy nie dzieje się zupełnie nic, dzięki protestom ekologów decyzja o wydaniu zgody na przeprowadzenie spornej, ale również potrzebnej obwodnicy została wstrzymana, a następnie na podstawie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego została cofnięta. To wielki sukces wszystkich ludzi, którym jest po drodze z naturą, którym zależy na tym, by jak największe połacie naszej rodzimej przyrody pozostały nienaruszone. Po latach od tego protestu w mediach jednak, szczególnie w tych związanych z prawą stroną politycznej sceny rozpoczęły się ataki na ekologów związane z obroną Doliny Rospudy. Zarzucano im, że przez ich protest ginie nie tylko zakorkowany Augustów, ale i sama dolina, którą tak zażarcie bronili. Jako argumenty przedstawiano fakt, że sama dolina jest tak naprawdę wytworem rąk ludzkich, gdyż to właśnie ludzie poprzez wykaszanie łąk, poprzez swoją działalność rolniczą stworzyli tą piękną niewątpliwie dolinę. Obecnie, kiedy nie można już w tym miejscu kosić, kiedy wszelka działalność człowieka jest wstrzymana prawnie, Dolina Rospudy umiera. Nikną łąki, a na ich miejscu zaczyna się pojawiać bór bagienny. Przez te zmiany mają również zmniejszać się populacje ptactwa, o które ekolodzy również walczyli. Czy faktycznie tak się dzieje? Czy sytuacja, która może doprowadzić do zniknięcia Doliny Rospudy jaką zna chyba każdy nie obchodzi obecnie ekologów, jak zarzuca im prasa? Wydaje się, ze sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Owszem na kształt Doliny Rospudy miał wpływ człowiek i jego działalność rolnicza, ale ta działalność była delikatna, nie było stosowanych na szeroką skalę środków ochrony roślin, nie było również tak intensywnych upraw. Ponadto trzeba sobie przypomnieć, że to nie z rolnikami walczyli ekolodzy, ale z nieprzemyślanym pomysłem przeprowadzenia przez jej teren obwodnicy Augustowa.

Subskrybuj to źródło RSS

KorzystajД…c z naszej strony wyraЕјasz zgodД™ na wykorzystywanie przez nas plikГіw cookies. WiД™cej informacji tutaj . ZaktualizowaliЕ›my naszД… politykД™ przetwarzania danych osobowych - RODO. Tutaj znajdziesz treЕ›Д‡ naszej nowej polityki a tutaj wiД™cej informacji o Rodo